Iluzja poziomu w IT

· 3 min. czytania · 480 słów

Autopilot

Wiele osób w branży uczy się nowych rzeczy tylko powierzchownie, aby wpisać je w CV, ale nie zagłębia się w niuanse, które są kluczowe w praktyce.

W efekcie prowadzi to do sytuacji gdzie dwie osoby na pierwszy rzut oka mają ten sam poziom, ale w rzeczywistości tylko jedna z nich ma głębokie doświadczenie.

Ego programisty

Łatwo pomylić używanie narzędzia z faktycznym zrozumieniem problemu. Ego podpowiada ludziom, że skoro potrafią używać danego narzędzia i widzą efekty swojej pracy, to są na wysokim poziomie.

Prawdziwy poziom poznaje sie po pokorze wobec technologii i świadomości, że zawsze jest coś więcej do nauczenia się.

Przykładem tego jest framework Next.js. Wielu programistów może go używać, ale właśnie te niuanse, które pozwalają na optymalizację i skalowanie aplikacji, są często pomijane. Sporo osób nie wie, że istnieje coś takiego jak tryb Cache Components w Next.js, który ułatwia zarządzanie pamięcią i poprawia wydajność. Może to wynikać z tego, że ten tryb jest schowany w configu nexta, lub tego, że mało osób czyta changelogi i dokumentację, a skupia się tylko na tym, co daje efekt.

Pułapka doświadczenia

Lata doświadczenia są złudne. Ogrom programistów z LinkedIna, którzy mają 5-10 lat doświadczenia, często nie ogarniają technologii, z którymi pracują.

Większość z nich zapewne nauczyła się tylko tego, co było potrzebne do wykonania konkretnych zadań, ponieważ w pracy nie mieli większych wyzwań, które wymagałyby głębszego zrozumienia. W efekcie te załóżmy: 5-10 lat doświadczenia może w może w praktyce odpowiadać 1-2 latom realnego, pogłębianego doświadczenia.

Warto jednak zauważyć, że nie w każdej pracy programisty pojawiają się warunki do głębokiego rozwoju. W wielu zespołach zakres obowiązków jest powtarzalny, a projekty nie wymagają wychodzenia poza podstawowe użycie narzędzi. W takich przypadkach lata doświadczenia mogą faktycznie przekładać się głównie na biegłość w konkretnym zestawie zadań, a nie szerokie zrozumienie systemów.

Ostatecznie zależy to od celu danej osoby. Jeśli nie wiąże swojej kariery z IT, to może nie mieć sensu, żeby się rozwijać. Ale jeśli chce być programistą, to powinien dążyć do tego, żeby jego poziom był jak najwyższy, a nie tylko wystarczający do wykonywania swoich obowiązków.

Kierunek myślenia

Zamiast skupiać się na tym, ile lat ktoś spędził w branży, powinniśmy zwracać uwagę na to, jak myśli i rozwiązuje problemy. Osoby, które mają głębokie zrozumienie technologii, często myślą w kategoriach systemów, a nie tylko narzędzi. Potrafią rozróżnić, jak różne komponenty współpracują ze sobą i jakie są konsekwencje ich wyborów.

Myślę, że co najmniej połowa programistów może być po prostu przeciętna. Nie dlatego, że są leniwi, ale dlatego, że nie mają okazji do nauki i rozwoju. Często pracują w środowiskach, które nie wymagają od nich więcej niż podstawowej znajomości narzędzi, co prowadzi do stagnacji.

Powinniśmy dążyć do powiększania swojej wiedzy i umiejętności, warto czytać dokumentację, changelogi i eksperymentować z nowymi technologiami, nawet jeśli nie są one bezpośrednio związane z naszą pracą. Takie podejście wymusza zmianę sposobu myślenia i daje bezwzględny progres.